Skip to content

Iluzoryczne prawo własności

17 lutego 2008

Swojego czasu mieszkałem w Australii i jak wielu innych młodych ludzi, wziąłem kredyt na dom. Po spłaceniu go bank zwrócił mi tytuł własności. Wówczas nie bardzo się zastanawiałem nad tym faktem i przeszedłem nad nim do porządku dziennego. W razie powtórnego zaciągnięcia kredytu pod zastaw tego samego domu, tytuł własności zatrzymany byłby znów przez bank. Później, będąc w Polsce, zauważyłem, że w kraju tym nie istnieje de-facto pojęcie tytułu własnościSą jedynie zapisy w księgach wieczystych trzymanych w sądzie. Przyczyna tego jest prosta,  jednak większość ludzi w Polsce nie zdaje sobie z tego sprawy. W krajach o spuściźnie brytyjskiej, posiadanie tytułu własności jest równoznaczne z posiadaniem nieruchomości. Oddając tytuł, przekazujemy własność w całości lub częściowo, komu innemu, np. kredytodawcy. Jest to transakcja świadoma i objęta gwarancją rządową. Jeśli natomiast tytuł własności jest na stałe na stałe trzymany gdzie indziej, np. w sądzie, instytucja przetrzymująca go może nas faktycznie pozbawić go, nawet bez naszej wiedzy i zgody. Użyłem słowa instytucja, ale w praktyce zawsze są to działania ludzi, którzy są ułomni, a instytucja owa może być wprost opanowana przez przestępców.

Na podstawie moich własnych spraw, jak i tych gdzie byłem obserwatorem, widzę, że w polskich sądach ustawianie spraw jest nagminne.  Jednym z oszustw jest robienie sztucznej sprawy zaocznie wobec pozwanego. Wezwanie do sądu wysyłane jest na fałszywy adres, pod którym wiadomo, że ofiara nie mieszka  Na rozprawie zaś sędzia stwierdza, że wszystko jest zgodne z prawem i zawiadomienie zostało awizowane prawidłowo. Odbywa się „rozprawa” i na podstawie jednostronnych oświadczeń sędzia zasądza swojemu klientowi odpowiednio wysokie odszkodowanie czy też inne świadczenie. Ponieważ pozwany, nie wiedząc o przekręcie, nie płaci ani nie zaskarża postanowienia sądu, komornik wchodzi mu na księgę wieczystą i dokonuje zapisu zmieniającego własność. Jest to możliwe właśnie dlatego, że tytuł własności jest trzymany u nietykalnych. Przekrętu takiego nie dałoby się zrobić, jeśli tytuł własności mielibyśmy we własnych rękach.

Szczegółów można się dowiedzieć w Sądzie Okręgowym w Warszawie, Wydział Cywilny, lepiej jednak załatwić to z ustosunkowanym adwokatem, który wie z kim i za ile sprawę się załatwia. Może to być znaczne szybszy sposób dorobienia się pieniędzy niż ciężka żmudna praca.

Bogdan Goczyński

Advertisements
2 komentarze
  1. blad w interpretacji faktow

    przyczyna nie jest takie czy inne przechowywanie dokumentow
    tylko fikcja prawna doreczen

    pilnie strzezona przez bande oszustow wymiaru bezprawia i nierzadow urzedniczych biurw

    w kazdym kraju sady moga „bezprawnie” odebrac kazda wlasnosc

    zawsze jest to zalezne od woli wladcy

    ZAWSZE!!!!!!!!!!
    nie miejcie zludzen ze dzis jest inaczej niz 300 lat temu
    czy tysiac czy dwa tysiace

    tyle ze dzis trudniej obalic hydre rzeszy urzedniczej

    dawniej wystarczy stryczek na tyrana
    teraz trzeba by setek tysiecy
    dawniej wina byla konkretna i bezporna
    dzis rozlana i rozwleczona po tysiacach urzednikow
    w zazebijacych sie trybikach rozpuchnietej machiny wladzy

  2. Almeris permalink

    Wychodzi na to, że kredyt hipoteczny zabezpiecza akt własności przed powyższymi machinacjami. Bank na pewno nie odda swojego… A jak spłacisz…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: