Skip to content

Rzecznik Praw Obywatelskich czy rzecznik sitwy?

11 marca 2008

Swojego czasu zostałem wrobiony w pobicie. W tym kraju kupić można każdą rzecz w tym opinię biegłego sądowego. W tym przypadku dyspozycyjnym biegłym lekarzem od fałszywej obdukcji był Lech Suchcicki z Warszawy.

Widziałem że prokuratura robi przekręty i za wszelką cenę chce mnie wrobić. W Polsce byłem od niedawna a z sądami nigdy przedtem nie miałem do czynienia. Według mnie sprawa była oczywista, argumenty były po mojej stronie i byłem pewien wygranej. Spokojnie czekałem na rozprawę.

Ku mojemu zdziwieniu otrzymałem pocztą wyrok w imieniu „Rzeczpospolitej”,  rok ograniczenia wolności, podpisany przez niejakiego Kluskę, asesora z sądu w Pruszkowie. Nie było żadnej rozprawy ani przesłuchania, nie dano mi skorzystać z prawa do obrony. Wszystko odbyło się w tajemnicy. Poinformowano mnie jedynie o wyroku. Odkąd pamiętam, sąd zawsze kojarzył mi się ze sprawiedliwością i równością stron. Procesy zaoczne możliwe były tylko wtedy gdy oskarżony był nieosiągalny.

Kupiłem sobie Konstytucję i zacząłem czytać. Jest tam kilka ciekawych stwierdzeń. Między innymi że konstytucja jest najwyższym prawem tego kraju i że jej przepisy stosuje się bezpośrednio (art.8). Ponadto artykuły 42 i 45, mówią wyraźnie o prawie do obrony we wszystkich stadiach postępowania i prawie do sprawiedliwego i jawnego procesu. Proces tajny i zaoczny, bez wątpliwości, tych kryteria ów nie spełnia.

W uzasadnieniu wyroku powołano się na artykuł 500kpk, który to umożliwia. Na szczęście nie zlikwidowano jeszcze prawa do odwołania i skwapliwie z niego skorzystałem. Do prezesa sądu zaś wysłałem pismo z protestem przeciwko naruszaniu konstytucji. Odpowiedź była, że wszystko jest w porządku i że nie ma mowy o naruszeniu Konstytucji, bo przecież można złożyć sprzeciw od wyroku.

Ponieważ Konstytucja stanowi że Rzecznik Praw Obywatelskich ma prawo do składania skargi konstytucyjnej zwróciłem się do Rzecznika, żeby z taką skargą zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego. Przy okazji poruszyłem kwestię artykułu 753kpc. Artykuł ten jest używany od zaocznego i tajnego przyznawania dowolnej wysokości alimentów bez żadnego uzasadnienia. Do Konstytucji zdecydowanie to nie pasuje. Odpowiedź od Rzecznika Praw Obywatelskich była odmowna i pokrętna. Jego prawnicy nie widzą sprzeczności pomiędzy zaocznym, tajnym sądem kapturowym a prawami gwarantowanymi Konstytucją. Podobnie było z innymi sprawami, z którymi się tam zwracałem, jak chociażby z prośbą o pomoc w kontakcie z moimi dziećmi, które są ukrywane przede mną przez dewiantów z wymiaru sprawiedliwości.

Rzecznik jest instytucją o pokaźnym budżecie i zatrudniającą tabuny ludzi. Prawa obywatelskie są zaś w Polsce regularnie łamane, czego dowodem są chociażby pisma czytelników do redakcji Afer Prawa. Byłem u Rzecznika kilkakrotnie, głównie w celu sprawdzenia jakiego rodzaju jest to instytucja. Poza mną nie zastałem tam innych interesantów. Ludzie wiedzą co RPO jest wart.

Należałoby się zastanowić, komu ta instytucja służy. Na pewno nie obywatelom. Już prędzej sitwie, która zawłaszczyła sobie to państwo. Być może jest to też instytucja szpiegowania ludzi, którzy naiwnie powierzają Rzecznikowi swoje sprawy? Chciałbym się mylić, jednak moje doświadczenia są takie jak opisałem.

Bogdan Goczyński

Advertisements
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: