Skip to content

Ława przysięgłych z powrotem w Japonii

22 sierpnia 2009

Kilka tygodni temu na portalu BBC pojawiła się informacja o przywróceniu w Japonii instytucji ławy przysięgłych. W polskich mediach sprawa ta została przemilczana. Można by się tylko zastanowić czy był to przypadek.

Procesy z udziałem ławy przysięgłych były w Japonii wprowadzone w roku 1923 i zaniechane w roku 1943. Od tego czasu sprawy karne były rozstrzygane przez zespół sędziów zawodowych.

Przyczyną obecnej reformy była presja społeczna i krytyka poprzedniego sytemu, jako niewydolnego, spowitego w tajemnicy i podatnego na nadużycia. Bardzo krytykowane były dochodzenia policyjne, podczas których, nieraz przy fałszywych zarzutach, wymuszano przyznanie się do winy. Procesy karne w Japonii kończą się w 99% skazaniem podsądnego.

W nowym systemie proces jest typowo rozstrzygany przez zespół sześciu ławników i trzech sędziów profesjonalnych. W prostszych sprawach, gdzie nie ma wątpliwości co do winy, zespół sędziów składa się z czterech ławników i jednego sędziego profesjonalnego. Werdykt wskazujący na niewinność jest wydawany większością głosów ławników, podczas gdy o winie, poza większością ławników, musi dodatkowo orzec co najmniej jeden sędzia zawodowy. W przeciwieństwie do sądownictwa anglosaskiego, japońscy ławnicy mogą również orzekać o karze. Mają również prawo do przesłuchiwania podsądnego.

Nowy system nazywany jest w Japonii saiban-in i oznacza świeckich sędziów. Sędziowie owi, podobnie jak w systemie anglosaskim, są wybierani losowo spośród osób uprawnionych do głosowania. Dodatkowo, kandydat na sędziego świeckiego musi mieć ukończone 20 lat i posiadać co najmniej średnie wykształcenie.

Przed wprowadzeniem ławy przysięgłych przeprowadzono ok. 300 próbnych procesów, żeby zaznajomić społeczeństwo z nowym systemem. W pierwszym procesie prowadzonym według nowych zasad, sąd miał cztery dni na zdecydowanie w kwestii winy 72 letniego Katsuyoshi Fujii oskarżonego o morderstwo sąsiada.

W wypowiedzi dla dziennikarzy japoński minister sprawiedliwości Eisuke Sato stwierdził, że nowy system będzie sprawniejszy, bardziej dostępny i niezawodny. Będzie także bardziej demokratyczny.

Stwierdzenia ministra są dość oczywiste, chociaż zaskakujące może być to, że elity sprawujące władzę w Japonii zgodziły się na przeprowadzenie takiej reformy sądownictwa. System ławy przysięgłych daje bowiem nieporównywalnie większe gwarancje rzetelnego procesu niż sądy złożone z państwowych (czyli mafijnych) urzędników i pozbawia sitwę części władzy.

Można oczywiście wskazywać na minusy takiego rozwiązania, jest jednak oczywiste, że o niezawisłości sądów nie może być mowy, gdy sędziami są członkowie klanów rodzinnych, nierzadko o przestępczych powiązaniach. Przy losowym wyborze sędziów z całej populacji jest również praktycznie niemożliwe ustawianie procesów przy sfabrykowanych oskarżeniach.

Szybkość opisanego procesu w Japonii, można porównać z prawie czterema latami nękania mnie przez dewiantów z polskiego wymiaru sprawiedliwości, którzy nawet nie potrafią dobrze sfabrykować oskarżeń.

Ostatnio w polskiej prasie ukazują się artykuły krytyczne wobec urzędników w togach. W swoje wymowie przypominają jednak one stare komunistyczne hasło: socjalizm tak – wypaczenia nie. Autorzy tacy jak Paweł Paliwoda twierdzą, że sędziowie w swojej masie są uczciwi, a jedynie skorumpowane jednostki odpowiadają za zły obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Osobiście zaliczyłem kilkadziesiąt procesów i nie spotkałem jeszcze sędziego, uczciwie prowadzącego sprawę. Co więcej, sposób manipulacji i często otwartego ustawiania spraw, świadczy o zorganizowanej przestępczości i o odgórnym narzucaniu wyroków bez związku z elementarną przyzwoitością. Tak bywa w sprawach politycznych (np. „seksafera” z udziałem polityków Samoobrony), tak bywa również w sprawach związanych z tzw. inżynierią społeczną, czyli sprawach rodzinnych, kwestiach rasizmu (czyt. antysemityzmu) etc. Mają tam miejsce zarówno manipulacje przy tworzeniu prawa, jak również bezpośrednie przestępstwa kryminalne w celu rozbijania rodzin. Dla tego ostatniego wyszukuje się rodziny mogące stanowić cel ataku. Preteksty zawsze się znajdą. Handlarze dziećmi z państwowej mafii nie wahają się przed wyrywaniem niemowląt matkom. Czekają na nie klienci w ośrodkach adopcji.

Powiedzenie, że cały polski wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, to za mało. Należałoby go rozwiązać i tworzyć od podstaw według dobrych wzorów międzynarodowych. Większości obecnych urzędników wymiaru należałoby zabronić pracy w zawodach prawniczych, ze względu skażenie złymi nawykami i wprost korupcją. Jeśli można było dokonać gruntownej zmiany w Japonii, można i w Polsce.

Bogdan Goczyński

Japan relaunches trials by jury

Juries in Japan

System ławy przysięgłych w Irlandii

Sądownictwo w stanie pomroczności jasnej

Jak szajka wymiaru sprawiedliwości dokonuje rozbojów

Świry w togach

Psychopaci i kryminaliści u władzy – jak sądy niszczą polskie rodziny

Tandem psychopatów – sąd rodzinny i zakonnice

Polski Gułag domów dziecka – historia rodziny Wróblów z Poznania

Państwowa mafia kradnie dzieci – Malutka Róża nie wróci do domu

Advertisements
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: