Skip to content

Proces w Australii. Przysięgli w ciągu półtorej godziny odrzucają oskarżenie – wynik 18 miesięcy dochodzenia.

2 października 2010

Ostatnio otrzymałem kolejną informację z Australii ilustrującą działanie tamtejszego wymiaru sprawiedliwości. Otóż do sądu w Sydney trafiła sprawa znanego piłkarza Bretta Stewarta oskarżonego o napastowanie seksualne siedemnastoletniej dziewczyny. Stewart zaprzeczył oskarżeniu i z kolei twierdził, że to owa dziewczyna narzucała mu się. Wydarzenie miało miejsce 6 marca 2009r. a dochodzenie zajęło prokuraturze  osiemnaście miesięcy. Proces trwał dziesięć dni a ława przysięgłych wydała jednogłośny wyrok po niecałych dwóch godzinach. W sprawie zeznawało ponad trzydzieści osób. Jednym z najbardziej gorliwych świadków na rzecz oskarżenia był ojciec dziewczyny.

W trakcie procesu oskarżycielka przyznała, że była zdiagnozowana jako chora psychicznie. Okazało się też, że jej ojciec miał za sobą wielokrotne wyroki więzienia za oszustwa. Eksperci wyrażali sprzeczne opinie na temat zaczerwienienia jakie stwierdzono u dziewczyny w okolicy łonowej.

Świadkowie zeznali, że w dniu rzekomego zajścia miała miejsce inauguracja sezonu tamtejszej ligi i po imprezie Stewart był podpity. Wielu świadków zeznawało też na jego korzyść, przytaczając między innymi jego eleganckie i taktowne zachowanie się w stosunku do kobiet  i że nie stało to w sprzeczności z okazjonalnym drinkiem w towarzystwie.

Po przedstawieniu zarzutów Stewart, który był twarzą kampanii reklamowej australijskiego footballu, utracił swoją pozycję, chociaż pozwolono mu dalej grać w zespole.

Podsumowując proces dla przysięgłych, sędzia Jonathan Williams stwierdził, że jedną z kwestii, które budziły wątpliwości co do dowodów w sprawie, były zeznania ojca dziewczyny, którego osobowość określił jako chwiejną. Wątpliwość budziła też obdukcja oskarżycielki.

W sali sądowej zabrzmiały oklaski po tym jak przewodniczący ławy przysięgłych odczytał werdykt – niewinny, w stosunku do każdego z trzech zarzutów.

Poproszony o wypowiedź dla mediów, obrońca Stewarta podsumował to krótko: „Dochodzenie trwało 18 miesięcy podczas gdy ławie przysięgłych odrzucenie oskarżenia zajęło jedynie półtorej godziny.”

Ze swej strony dodam, że prawo w Australii teoretycznie jest podobne do polskiego, tylko traktowane jest poważniej. Tam rzeczywiście trzeba winę udowodnić ponad wszelką wątpliwość a prokurator nie może dogadywać się z przysięgłymi. Wyroki ławy przysięgłych są przy tym traktowane bardzo poważnie a apelacje są wyjątkiem.

Można to tylko porównać z moim procesem, który trwał ponad cztery lata, po dwóch apelacjach trafiał z powrotem do pierwszej instancji a wyrok skazujący zapadł przy ewidentnie sfabrykowanej obdukcji i wbrew wynikowi wariografu. Obecnie zaś sprawa jest od ponad dwóch miesięcy w Trybunale Konstytucyjnym, wciąż bez decyzji czy w ogóle będzie rozważona.

Bogdan Goczyński

Tearful Brett Stewart acquitted of rape.

Sądy karne niekonstytucyjne? Ławy przysięgłych w Polsce? Telewizja społeczna 11 minut. Skarga w Trybunale Konstytucyjnym.

Dlaczego w Polsce potrzebna jest ława przysięgłych?

Polskie sądy niekonstytucyjne. Czy Rzecznik Praw Obywatelskich się obudzi?

Numer na bitą żonę.

Australijski sędzia za kratkami.

Kontynuatorzy ubeckich praktyk. Jak prokuratura i sąd w Pruszkowie fabrykują oskarżenia.

Reklamy

From → Uncategorized

3 Komentarze
  1. Polska wyprzedziła już Rumunie i jest na 2 miejscu po Bułgarii jeśli chodzi o najbardziej skorumpowane państwo. Oczywiście przekłada się to bezpośrednio na ofiary – w sensie dosłownym. W Polsce ostro ściele się trup. Dobra passa dla domów pogrzebowych. No bo BYZNES musi się kręcić.
    Polecam ostatni odcinek programu 11 Minut:

  2. To już 25 wydanie serii „11 Minut”!
    Od kilku miesięcy realizuję program wraz z red. Rafałem Gawrońskim, oczywiście z 47 dniową przerwą gdy kolega Rafał przebywał na internowaniu komisariacie na Wilczej w Warszawie, później na „torturach” w słynnej mordowni na Rakowieckiej by w końcu wylądować na przymusowych wczasach na wybrzeżu bez możliwości kąpieli w ciepłym w tym roku Bałtyku.

  3. Bez komentarza.
    Pseudo obrońcy krzyża do wynajęcia.

    http://kontakt24.tvn.pl/artykul,w-warszawskim-hotelu-victoria-odbywa-sie-miedzynarodowa-konferencja-w-obronie-praw-czlowieka-w-kazachstanietzw-obroncy-krzyza-dolaczyli-do-pikiety,28258.html

    5 października, kiedy w hotelu Victoria w Warszawie odbywała się sesja OBWE, przed budynkiem miała miejsce pikieta, żeby władze Kazachstanu nie deportowały 29 uzbeckich uchodźców do Uzbekistanu. Organizatorami pikiety byli przedstawiciele uzbeckiej opozycji z całej Europy, na czele z znaną obrończynią praw człowieka z Fergany Mutabar Tadżybajewą (Mutabar Tadjibayeva), i przedstawicielka kazachskiej opozycji w Polsce Balli Marzec.

    Uzbecy trzymali w rękach transparenty z napisami: â��Uzbekistan – kraj tortur i tyranii!â��, â��Czy Kazachstan, depczący prawa uzbeckich uchodźców, jest godny być przewodniczącym OBWE?â��, â��Kazachstan wysyła uchodźców na śmierćâ��.

    Deportacja uchodźców jest niemożliwa, uważa Tadżybajewa, która sama spędziła dwa lata i osiem miesięcy w latach 2005-2008 w więzieniu w Uzbekistanie i jest świadkiem odbywających się tam nieludzkich tortur i poniżenia. Mutabar Tadżybajewą nagrodzono nagrodą rządu USA ÂŤZa odwagęÂť – ÂŤMiędzynarodowa nagroda dla kobiet, które wykazały odwagęÂť, w Szwajcarii nagrodą Martina Ennalsa i we Francji nagrodą Praw człowieka Republiki Francuskiej.

    Oczywiście, nie obeszło się bez przygód. Przedstawicielom kazachskich władz bardzo działała na nerwy ta pikieta i zdecydowali się działać. Zdecydowali zagłuszyć pikietujących, którzy przez megafon mówili o przewodniczącym OBWE – Kazachstanie, kraju naruszającym międzynarodowe prawo i prawa człowieka. Telefoniczną rozmowę kazachskiego dyplomaty, który przez telefon mówił komuś, żeby przyjechali i przeszkadzali organizatorom pikiety, przypadkowo usłyszał człowiek, który przeżywał za los uzbeckich uchodźców.

    Rzeczywiście, za jakiś czas przyszli jacyś ludzie, którzy przynieśli ze sobą megafon i zaczęli zagłuszać uzbeckich pikietujących. Na ich czele stał niejaki Dariusz Wernicki i grupka ludzi, pseudo obrońcy krzyża.

    Działanie kazachskich dyplomatów w Warszawie przypominało metody, jakie stosują władze Uzbekistanu dla rozpędzania podobnych protestów u siebie w kraju. W Uzbekistanie służby specjalne coraz częściej używają grup kobiet, jako narzędzia represji. Potocznie są one nazywane oddziałami bab szczególnego przeznaczenia (OBON). Te oddziały zakłócają mityngi opozycji i nawet biją aktywistów, za co otrzymują wynagrodzenie. Podejrzewamy, że kazachscy dyplomaci też wynajęli tych pseudo obrońców krzyża do zakłócenia pikiety przed budynkiem, gdzie odbywała się konferencja OBWE.

    Na szczęście pojawiła się polska policja, która przepędziła chuliganów. Po tym incydencie samochód policji był w pobliżu i chronił pikietujących. Jeśli to wydarzyłoby się w Uzbekistanie albo w innym kraju Centralnej Azji, myślę, zdarzenia rozwijałyby się zupełnie inaczej.

    Konferencja w Warszawie pracowała do piątku 8 października, a obrońcy uzbeckich uchodźców przez ten cały czas pikietowali i wzywali Kazachstan do przestrzegania Statutu OBWE.

    Liczni uczestnicy konferencji OBWE podtrzymywali pikietujących i wyrażali im swoje poparcie.

    I w Kazachstanie i w Uzbekistanie straszenie, prześladowania i areszty ani na chwilę nie ustają.

    Balli Marzec

    Tel +48 605 039 973

    http://WWW.wspolnotakaz.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: