Skip to content

Ławnicy czy ława przysięgłych?

22 października 2010

Na początku 2008r. w Salonie 24 pojawił się artykuł Jacka Czabańskiego rozważający kwestię ławników czy ławy przysięgłych dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. „Elity” naszego kraju tematu nie podjęły przypuszczalnie dlatego, że  jest niewygodny a i owe elity nie bardzo są nasze. Na szczęście są jeszcze w Polsce osoby z wyobraźnią i poczuciem obowiązku obywatelskiego żeby sprawą się zająć.

Z końcem października minie trzy miesiące od złożenia w Trybunale Konstytucyjnym skargi kwestionującej brak udziału obywateli w rozstrzyganiu spraw karnych. Udział taki jest wymagany przez artykuł 182 Konstytucji i ma zasadnicze znaczenie dla wiarygodności sądów. Wciąż jednak nie mak decyzji czy skarga owa będzie w ogóle rozpatrzona. Jak mi powiedziano w sekretariacie Trybunału, termin rozpatrywania spraw zależy od ich ważności. Jak pamiętam, sprawy związane z przepychankami politycznymi jak np. kwestia lustracji, były rozpatrywane szybko. Kwestia rzetelności sądów jest, jak widać, nisko na liście priorytetów. Można to też ująć inaczej. Dla władców Polski jest niezwykle ważne aby sądy były nierzetelne.

Z moich obserwacji ukrytym celem sądownictwa jest podsycanie przestępczości i maksymalne skłócanie ludzi. Ten pierwszy aspekt opisałem miedzy innymi w artykule „Przestępczość podsycana przez państwo”. W sprawach cywilnych natomiast charakterystyczne jest niedopuszczenie do polubownego rozstrzygnięcia spraw i świadome przeciąganie procesów. Chodzi o antagonizowanie stron konfliktu i dezorganizację ich życia. Przypuszczam, że kwestia zarobków dla prawników ma drugorzędnie znaczenie. Większość osób przechodzących procesy rozwodowe zapewne to zrozumie.

Udział obywateli w wymiarze sprawiedliwości jest główną gwarancją rzetelności sądów. W polskich sądach ławnicy istnieją obecnie w formie szczątkowej i zostali całkowicie wyeliminowani z niesłychanie ważnych spraw karnych w sądach rejonowych. Kwestia tego czy udział obywateli w sądach będzie realizowany przez ławników czy przez ławę przysięgłych, jest mniej istotna. Ważny jest dobór owych osób. Oczywiście obecny sposób doboru ławników w polskich sądach zakrawa na kpinę. System jest tak pomyślany żeby były to osoby dyspozycyjne i zależne od sędziego. Dlatego w ogólną pulę ławników wchodzą głównie emeryci zabiegający o dodatkowe wynagrodzenie. Do poszczególnych spraw zaś ławników wyznacza prezes sądu. Jest to parodia niezawisłości. Rozmawiałem z byłymi ławnikami. Osoby sprzeciwiające się zdaniu sędziego przewodniczącego, zwykle nie są wyznaczane do kolejnych spraw. Ponadto w długim procesie, a jest to w Polsce norma, na każdą rozprawę wyznaczani są inni ławnicy. Ogólną i oczywistą zasadą prawa jest że cały proces jest rozpatrywany przez jeden skład. Tak więc trudno mówić tutaj o rzeczywistym sądzie.

W artykule w Gazecie Prawnej marginalizację ławników kasta urzędnicza uzasadniała potrzebą profesjonalizacji sądów i minimalizacji kosztów. Jak to wygląda w praktyce widać na przykładzie procesu będącego podstawą skargi konstytucyjnej. Trwał on ponad cztery lata, kosztował olbrzymie pieniądze a wyrok zapadł wbrew dowodom, w tym wbrew wynikowi badania wykrywaczem kłamstw. Podobny proces w Australii trwał tydzień a ława przysięgłych potrzebowała półtorej godziny aby oskarżenie odrzucić.

Dużo bardziej prawdopodobną przyczyną usunięcia ławników z sądów karnych było to, że byli oni przeszkodą na drodze ustawiania spraw i fabrykowania oskarżeń, co jest obecnie normą w polskich sądach. Ciekawe jednak, że nikt do tej pory nie nazwał tego publicznie po imieniu. Oczywiście prawnicy doskonale znają sprawę i prywatnie, w zaufaniu przyznają, że większość spraw w polskich sądach jest ustawiana a sam proces to cyrk dla zachowania pozorów. Publicznie jednak będą mówić o przepisach prawa, niezawisłości sędziowskiej etc. w stylu komunistycznej nowomowy. Może już czas powiedzieć, że król jest nagi a wymiar sprawiedliwości opanowany został przez kastę ludzi, którzy skłonności do oszustw mają we krwi i przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Bogdan Goczyński

Linki

Ława przysięgłych w Polsce. Czy jest to możliwe?

Proces w Australii. Przysięgli w ciągu półtorej godziny odrzucają oskarżenie – wynik 18 miesięcy dochodzenia.

Kontynuatorzy ubeckich praktyk. Jak sąd i prokuratura w Pruszkowie fabrykują oskarżenia.

Polska prokuratura i sądy. Specjaliści od prowokacji, fabrykowania oskarżeń i rozbijania rodzin.

Rzeczywiste oblicze polityki prorodzinnej.

Skoordynowany atak na rodzinę. Kolejne dowody.

Przestępczość podsycana przez państwo.

Advertisements

From → Uncategorized

4 komentarze
  1. Alfred Bruszewski permalink

    Uwazam ze maksymalna kontrola spoleczna, moze ograniczyc patologie w sadach. Sytuacja w Polsce pod wzgledem geo-politycznym jest wyjatkowa. Prokuratura i sady to instytucja gdzie bezkarnie popelnia sie przestepstwa, czesto zagrozone kara najwyzsza. Dlatego opowiadam sie w tej szczegolnej sytuacji, za ustanowieniem instytucji lawy przysieglych. Instytucji dzialajacej poza sadem, delegujacej przysieglych do poszczegolnych spraw w sadzie. Wezne jest opracowanie wszelkich procedur dotyczacych dzialalnosci takiej instytucji.

Trackbacks & Pingbacks

  1. Ławnicy czy ława przysięgłych? « Dziennik gajowego Maruchy
  2. Ławnicy czy ława przysięgłych? « Przebudzony's Blog
  3. Demonstracja w sprawie poparcia dziennikarza Bogdana Goczyńskiego « Monitorpolski's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: