Skip to content

Czy Polacy mogą wybić się na normalność?

10 maja 2013

Ostatniej zimy miałem sporo czasu do przemyśleń. Na kilka miesięcy znalazłem się za kratami w ramach zemsty dewiantów za słowa prawdy w Internecie. Byłem przerzucany z ZK (zakładu karnego) do ZK, a w tych przybytkach spotykałem różnych ludzi. Na początek trafiłem w warszawskim Mokotowie do celi z łysiejącym brodaczem. Wydawał się sensowny, chociaż nie bardzo mogłem zrozumieć historię o podrabianiu jego paszportu i szlifowaniu oczu. Dopiero, gdy usłyszałem, że jest z „nieśmiertelności” i z innego świata, zrozumiałem o co chodzi. Jegomość skończył cztery klasy szkoły podstawowej i był zdiagnozowany jako chory psychicznie. Potwierdził to więzienny wychowawca, pytając mnie o zachowanie się współlokatora. Był  koniec grudnia 2012, a w celi widziałem postanowienie sądu o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu z maja tegoż roku.

Inną historię miałem po przetransportowaniu mnie do Tarnowskich Gór. W pięcioosobowej celi był młody człowiek o bardzo spokojnym usposobieniu. Jak powiedział, do aresztu trafił za dźgnięcie nożem ochroniarza w supermarkecie. W sumie ochroniarzowi nic specjalnego się nie stało, natomiast czyn był jak najbardziej karalny. Rzecz w tym, że ów młody człowiek był wcześniej w szpitalu psychiatrycznym. Widziałem jego wypis ze szpitala i diagnozę choroby nieuleczalnej. W celi spotkaliśmy się w styczniu 2013 a postanowienie o tymczasowym aresztowaniu było z sierpnia 2012 i w międzyczasie przedłużone. Spokojne zaś usposobienie owego chłopaka, było spowodowane lekami, które mu podawano.

Zgodnie z prawem areszt tymczasowy daje się na 3 miesiące, po czym ewentualnie sąd może go przedłużyć na wniosek prokuratora. W obu opisanych przypadkach areszt był przedłużany. Jeżeli nawet pierwszą decyzję sądu o areszcie na 3 miesiące można byłoby tłumaczyć brakiem wiedzy o chorobie psychicznej więźniów, to przy przedłużaniu aresztu takiego wytłumaczenia już nie było. A jednak chorzy psychicznie byli przetrzymywani przez długi czas w więzieniu razem ze zdrowymi ludźmi z całym ryzykiem z tym związanym.

Podam też swój przykład.  Jedną z podstaw do mojego aresztu był wytoczony mi proces karny za rzekome zniesławienie poprzez artykuły w Internecie i niestawienie się na wezwania sądu, których zresztą mi nie doręczano. Gdy po przewiezieniu mnie do Tarnowskich Gór „rozprawa” się odbyła, okazało się że sędzia nie był od niej przygotowany. Nie uzyskał podstawowych dokumentów, w tym notatki policji, o które wnioskowałem. A dokumenty te potwierdziłyby że moja była próbowała zrobić ze mnie wariata, a także że byłem pobity przez jej przyjaciela i że oskarżenie jest bezpodstawne. Jak się wydaje, sędzia albo nie zadał sobie trudu przeczytania akt, albo nakazując aresztowanie mnie, chciał pokazać kto tu rządzi. Być może zresztą i jedno i drugie. Poza tym, jak się okazało w innej z wielu spraw, które mi wytacza oskarżycielka, są poważne wątpliwości co do jej wiarygodności a w swoich kłamstwach zupełnie pogubiła się. Być może zresztą dlatego jest tak wspierana przez system. Ludzie o podobnych osobowościach mają tendencję do trzymania się razem.

Podobne przykłady mógłbym mnożyć, a obserwując sądownictwo, prokuraturę i całą resztę, odnoszę wrażenie, że osób zdrowych psychicznie tam po prostu nie ma.

Od wielu lat przyglądam się kolejnym ministrom sprawiedliwości. W niezależnych mediach nie słyszy się dobrego słowa o polskich sądach. Nadużycia władzy, arogancja i pogarda dla zdrowego rozsądku są na porządku dziennym. Kolejni zaś ministrowie wprowadzają niby reformy sądownictwa, koncentrując się na administracji i zwiększając uprawnienia sędziów. O poprawie jakości orzekania nie ma mowy. Co więcej, obie główne partie idą w tym samym kierunku. Za rządów PiS usunięto ławników z sądów karnych, a PO wyjęła spod kontroli społecznej prokuraturę. A przecież w krajach gdzie wymiar sprawiedliwości cieszy się zaufaniem społecznym, udział obywateli w orzekaniu jest gwarancją rzetelności sądów. Być może rządzącej sitwie chodzi nie tyle o rzetelność sądów, co o władzę a partyjne spory w mediach to teatr dla gawiedzi?

Przez wiele lat stowarzyszenia praw ojca, w tym Porozumienie Rawskie, zabiegały o wprowadzenie opieki naprzemiennej w stosunku do dzieci w rodzinach po rozwodzie. W Sejmie czynione były pozorne ruchy i nigdy nie wprowadzono tej kwestii pod obrady. Podobnie zachował się Trybunał Konstytucyjny nie dopuszczając do rozpatrzenia skargi na kodeks rodzinny faworyzujący rozbijanie rodzin. Rząd przejawia natomiast nadzwyczajną aktywność we wspieraniu związków homoseksualnych. Pamiętamy utarczki Gowina z Tuskiem? Czyżby obłęd zataczał szersze kręgi, poza sam wymiar sprawiedliwości? A może w tym szaleństwie jest metoda? Może figuranci u władzy otrzymują takie instrukcje a w rzeczywistości chodzi o degenerację społeczeństwa i sianie zamętu? Co więcej, jest zadziwiająco duża doza tolerancji społecznej dla ekscesów sitwy. Psycholodzy znają zjawisko zaraźliwości obłędu w stosunku do osób z natury psychicznie zdrowych. Przypuszczam, że taki proces ma właśnie miejsce wśród nas. Zastanawiam się nawet czy Polacy są w stanie stać się normalnym, zdrowym i samodzielnie myślącym społeczeństwem. Istniejący stan rzeczy nie napawa mnie optymizmem.

Bogdan Goczyński

Advertisements

From → Uncategorized

3 komentarze
  1. Ewa permalink

    Panie Bogdanie 🙂 Przyznam, ze do tej pory nie mialam bladego pojecia o panskiej sprawie. Teraz z nieukrywana przyjemnoscia sledze ta jakze bolesna i niesprawiedliwa historie. Czytajac koncowy wpis na tym blogu….ja rowniez zastanawiam sie, czy Polacy sa w stanie zmienic wlasne nastawienie, czy naiwnosc w dalszym ciagu bedzie miala pole do popisu, czy gotowe juz zwroty beda zamienione na wlasne myslenie….- smiem w to watpic. Z pozdrowieniami ,
    Ewa 🙂

  2. dockx permalink

    Tak,

    Należy się Panu dobre słowo, gdyż próbuje Pan przynajmniej zrozumieć „ten świat” i podzielić się wiedzą z innymi.

    Co do więzienia to była to próba najzwyklejszego uciszenia Pana. Mam nadzieję, że i Pan tak do tego podchodzi.

    Powodzenia życzę!
    Michał

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: