Skip to content

Sędzia z problemami pod sklepieniem

9 listopada 2016

O polskich sądach nic dobrego raczej nie da się usłyszeć. Charakterystyczny jednak jest brak diagnozy tego stanu rzeczy. Zapewne mógłby ją postawić psycholog lub psychiatra mający do czynienia z wymiarem sprawiedliwości. Problem polega na tym, że owi profesjonaliści dobrze znają swoje miejsce i nie nazwą rzeczy po imieniu. Czasem jedynie w prywatnych rozmowach można od nich usłyszeć kilka słów prawdy. Prawda zaś jest taka, że w instytucji ministra Ziobry trudno uświadczyć człowieka o zdrowej, ludzkiej psychice.

Ostatnio wysłałem pismo do Prezydenta w sprawie sędzi o ewidentnie zaburzonej osobowości, a być może też ze skłonnościami paranoicznymi. Chodzi o Barbarę Ottlik z sądu w Tarnowskich Górach, jednak praktycznie mógłby to być dowolny sędzia polskiego sądu od Rejonowego w Wólce Małej począwszy na Trybunale Konstytucyjnym skończywszy. Otóż sędzia ta prowadzi przeciwko mnie sprawę z oskarżenia kobiety formalnie zdiagnozowanej jako zaburzona, psychopatyczna osobowość ze skłonnościami do kłamstw i manipulacji. Awantury sądowe z tą kobietą ciągną się już od jedenastu lat. Tło jest zwykle to samo – roszczenia finansowe, połączone z regularnymi oszustwami. Przeciętny, zdrowy umysłowo człowiek zauważyłby, że jest z nią coś nie tak i że jej zeznania w sądach to stek prymitywnych kłamstw i intryg. Jednak dla polskiego sędziego bardziej niż zdrowy rozsądek liczą się się paragrafy. Jest oskarżenie, musi być wyrok, szczegóły nie są istotne i żadne racjonalne argumenty się nie liczą. Coś takiego jak za czasów sowieckiej czerezwyczajki. Efekt jest taki, że z oskarżenia owej zaburzonej kobiety byłem wielokrotnie zamykany w więzieniu, pozbawiony majątku i środków do życia. Raz też wylądowałem w szpitalu w skutek ciężkiego pobicia przez jej „przyjaciela” – ograniczonego umysłowo osiłka, całkowicie podporządkowanego psychopatce. Oczywiście oszustce włos z głowy nie spadł a nawet została mediatorem sądowym, prokuratura zaś odmówiła zajęcia się nią. Tak działa polski wymiar „sprawiedliwości”.

W normalnym kraju ze względu na zagrożenie dla porządku publicznego, sędzia prowadząca wspomnianą sprawę powinna być natychmiast usunięta ze stanowiska a być może też zamknięta w zakładzie specjalnym, wraz ze swoją protegowaną. Co ciekawe, tak zwane polskie władze udają, że problem nie istnieje, co najwyżej wicemister od robienia dobrego wrażenia ponarzeka, że sytuacja w sądach woła o pomstę do nieba. I na tym się kończy. Dlatego pozwoliłem sobie napisać do Prezydenta, mając cichą nadzieję, że w jego otoczeniu są osoby o przebłyskach zdrowego rozsądku. Dla zainteresowanych załączam wysłane pismo.

Bogdan Goczyński

Pismo do Prezydenta w sprawie sędzi Ottlik

Advertisements

From → Uncategorized

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: